*.. chce sobie zaufać, ale nie wiem jak,
kiedy Ciebie widzę ciało daje znak.
nie mogę tego zrobić, ale bardzo chcę..
wszystko mi już mówi, że to się skończy źle..
patrzę w Twoje oczy.. mogę umrzeć w nich,
słucham Cię gdy mówisz.. to wszystko mi się śni.
Chciałabym Cię dotknąć.. jak ja Ciebie chcę!
Wszystko mi już mówi, że to się skończy źle.. *
Pół roku temu poznałam Go w pracy.. Sympatyczny, szalony chłopak.. Przyjeżdżał z kolegą ( do tego naszym wspólnym kolegą ) porozmawiać, pożartować.. Cieszyłam się na Jego widok. Jego obecność dawała mi jakąś wewnętrzną niepohamowaną radość.. Nie patrzyłam na niego jako na mężczyznę.. Nosił obrączkę.. Jest w związku od 5 lat, ja przecież od ponad 3..
Zaczęliśmy spotykać się częściej – już sam na sam.. Opowiadał o swoich radościach i smutkach, słuchał o moich uczuciach. Dzieliliśmy się przeżyciami, doświadczeniem. Zaczęło się tak niewinnie.. Widywaliśmy się trzy razy w tygodniu. Potrafił przyjechać po mnie w południe, czekać godzinę, aż przyszykuję się do wyjścia i zabrać na obiad. Poczułam, że dba o mnie jak nikt nigdy przedtem..
A teraz? Spotykamy się praktycznie codziennie.. Odwiedza mnie w pracy.. Ja Jego czasem też.. Denerwuje się przed każdym naszym spotkaniem, mam pewnego rodzaju tremę.. ale kiedy już Go widzę czuję takie przeogromne szczęście! Chciałabym by stanął czas! To niewyobrażalne jak potrafimy cieszyć się ze swojej obecności. Pozostaje pytanie co dalej? Sami tego nie wiemy.. Jego narzeczona coś już podejrzewa, M. tak samo, bo nie mam już dla niego tyle czasu, jestem zimna, stałam się przy nim nerwowa..
Nasza historia jest jak z filmu.. Oboje mający swoje życie, spotykający się gdzieś na parkingach, by nikt ich nie nakrył.. Najbardziej uwielbiam kiedy On snuje teorie, co by było gdyby.. Gdybyśmy byli wolni.. Wczoraj zapytał mnie, czy wierzę w to, że spotkam kogoś kto odmieni i odwróci całe moje życie do góry nogami.. Nie odpowiedziałam, choć myślę, że On mógłby..
Ostatnio kiedy zobaczyliśmy się z różnych końców alejki spontanicznie ruszyliśmy w swoją stronę.. Przytulił mnie mocno do siebie, pocałowaliśmy się. Cały wieczór spędziłam wtulona w Niego. Wiedziałam, że nie możemy, co chwilę jedno z nas strofowało drugie, ale chęć bycia blisko wzięła górę.. Powiedziałam Mu, że musimy to przerwać, że nie możemy się już spotykać, a On nie chciał mnie słuchać. Powiedziałam, że boję się tego, że się w Nim zakocham [?]..
Gdy tego wieczoru odwiózł mnie do domu, przytuliłam Go mocno, pocałowałam i powiedziałam sobie, że to koniec.. że nie możemy dłużej oszukiwać swoich połówek. Nie odbierałam kiedy dzwonił, nie odpisywałam na sms-y.. Odsunęłam się nawet jeszcze bardziej od M. bo całkiem przestałam się z Nim widywać.. Przesiedziałam całe dwa dni w domu, nie poszłam na uczelnie, czułam się fatalnie! Ciągle o Nim myślałam! Potem jednak spotkaliśmy się, czekał na mnie pod pracą.. Kiedy Go zobaczyłam zalałam się łzami, przytuliliśmy się, znów poczułam to wspaniałe uczucie a On powiedział, że zrobi dla mnie wszystko i wyciągnął telefon.. zadzwonił do niej i powiedział, że nie może Jej dłużej oszukiwać, że jej podejrzenia były słuszne, bo spotkał kogoś.. Słyszałam tylko jej płacz, krzyki.. Wiem co zrobiłam, wiem co zrobiliśmy.. Nie mogę spać po nocach, dręczą mnie wyrzuty sumienia, różne myśli, mam koszmary. On wyprowadził się od niej, zabrał swoje rzeczy i mieszka u rodziców.. A ja? Wciąż jestem z M. nie mam odwagi Mu się przyznać, że ta znajomość zaszła tak daleko.. Unikam Go i powoli zbieram siły..
Co będzie dalej nie wiem.. Dziś spotkałam się z M. po tygodniu.. Widzieliśmy się krótko, bo nie mogłam wytrzymać.. dusiłam się! On coś podejrzewając mówi, że wybaczy mi wszystko nawet zdradę i wiem, że tak mogłoby być, ale ja nie chcę.. Sama wybaczałam Mu po milion razy.. Nam się już chyba nigdy nie ułoży! Za dużo przykrości mi sprawił, a teraz ja jemu..
*.. nie umiem wejść w to samo kolejny raz,
nie wierzę kiedy mówisz: Ty i Ja.. *
.:Ksiega Gosci:.
Wpisz się
Ogladaj
.:Wspomnienia:.
2009
październik
lipiec
2008
grudzień
2007
listopad
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
luty
2006
listopad
październik
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec